Niebieskie zagrożenie

2019/05/08

Choć kojarzymy je głównie ze zdobyczami cywilizacyjnymi, takimi jak komputery czy smartfony, niebieskie światło (High Energy Visible Light, HEV Light) występuje naturalnie i towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. Jest ono jednym z pasm światła widzialnego (Visible Light, VL), a jego źródłem jest zarówno słońce, jak i ekrany urządzeń elektronicznych – monitory LED i LCD, komputery, tablety, smartfony i wyświetlacze. Efekty jego działania nie są natychmiastowe – są widoczne po wielu latach, nic więc dziwnego, że dopiero niedawno poważniej zajęli się nim zarówno naukowcy, jak i przemysł kosmetyczny. – Obecnie pojawia się coraz więcej informacji na temat negatywnego wpływu światła niebieskiego na skórę.

Naukowcy dopiero zaczynają interesować się tym problemem – przyznaje dr n. med. Lidia Majewska. – Do tej pory ten rodzaj promieniowania był szerzej badany pod kątem powodowania zaburzeń snu czy oddziaływania na kondycję oczu. Faktycznie, jeszcze do niedawna o niebieskim świetle słyszało się lub czytało tylko w kontekście bezsenności i problemów ze wzorkiem. Na badaniu takiego jego wpływu na życie człowieka koncentrowali się też naukowcy. I tak np. badacze z Uniwersytetu Harvarda sprawdzili, co działo się z ludźmi wystawionymi przez 6,5 godziny na działanie światła niebieskiego oraz osobami, które przez ten sam czas były wystawione na działanie światła zielonego o podobnej jasności. Okazało się, że u tych, którzy widzieli niebieskie światło, stłumiło ono wytwarzanie melatoniny (hormonu snu) na czas dwukrotnie dłuższy niż światło zielone i dwa razy mocniej zaburzyło ich cykl snu i czuwania (przesuwając go o trzy godziny). Inni naukowcy dowiedli natomiast, że światło niebieskie zaburza procesy metaboliczne zachodzące w siatkówce
oka, w efekcie czego powstają wolne rodniki uszkadzające komórki receptorowe i tym samym powodujące pogorszenie się wzroku. Ale na tym niszczycielska działalność niebieskiego światła się nie kończy! – Najnowsze analizy potwierdzają m.in. jego wpływ na proces hiperpigmentacji czy mechanizm produkcji energii komórkowej ATP (od której zależy długość życia komórki) – tłumaczy dr Majewska. Okazuje się, że promieniowanie HEV generuje podobną ilość wolnych rodników jak połączone promieniowania UVA i UVB oraz penetruje skórę głębiej niż promieniowanie ultrafioletowe. Niebieskie światło skraca żywotność i namnażanie się fibroblastów, przyczyniając się do zmniejszenia w skórze ilości kolagenu i co za tym idzie – powstawania zmarszczek. Pod wpływem tego promieniowania znacząco zwiększa się tzw. ponadstandardowe użycie energii zamkniętej w komórkach, co prowadzi do jej uszkodzenia. Ponadto zwiększa się ilość wolnych rodników uszkadzających DNA komórek oraz przyspieszających ich naturalne obumieranie. Wystawiona na działanie niebieskiego światła skóra szybciej się starzeje i gorzej wygląda.

Jak chronić się przed szkodliwym działaniem HE V i IR ?

Optymalnym rozwiązaniem jest stosowanie kosmetyków chroniących przed niszczącym działaniem wolnych rodników, a z drugiej strony takich, które przyspieszają procesy naprawcze i wzmacniają naturalne metody regeneracji skóry. Silnymi antyoksydantami są witaminy A, C, E i B6 czy koenzym Q10. Działanie antyrodnikowe mają także ekstrakty roślinne, m.in. z zielonej herbaty i winogron. Skuteczne wsparcie zapewniają też nowe substancje biotechnologiczne, które coraz częściej można znaleźć w formułach kosmetycznych.

 

Zobacz oryginalny PDF z artykułem

Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić najlepszą możliwą jakość przeglądania. Jeśli nadal będziesz korzystać z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij